Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Rozdział XIII

* oczami Megan *


 Rano zastanawiałam się nad tym co powiedział wczoraj Niall. Mam już wyjebane na tą całą miłość . Ubrałam się w ( http://www.ubiore.pl/style/79031/ ). Zeszłam na dół Leach czytała jakąś książkę .
- Co robisz ?  - spytałam jakbym nie widziała .
- Nic .
- Jak tam Harry ?.  - zakpiłam sobie z niej . - Też jest przerażająco nudny . ?
- Nie. Wręcz przeciwnie .
- Tego szukałaś . ?
- Nie. Te całe One Direction jest do dupy.
- Może dla Ciebie .
- Sugerujesz coś .?
- Nie .
- Nie wiem jak ty ale ja chyba wracam .
- Taa. -odpowiedziałam . - Idealny plan . - poszłam coś zjeść. Dziś również nudziłam się jak cholera . Był już październik . Robiło się chłodno. Nienawidziłam tej pory .
- Może gdzieś razem dziś wypadniemy ? - spytałam wchodząc do salonu Leach.
- Nie mogę .
- Dlaczego ?
- Dziś miałam spotkać się z Harrym.
- To co ty kurwa chcesz mówisz,że nie to czego chciałaś. A potem się z nim spotykasz.
- Oj tam .Dziś się z nim pożegnam .
- Ja Ciebie chyba nigdy nie zrozumiem .
- To chyba lepiej dla Ciebie - znowu z miną foch . Poszłam do siebie . Włączyłam laptopa . Sprawdziłam  fejsa... I wg wszystkie strony jakie miałam . Była dopiero 14.00 . Jeszcze nigdy w życiu tak się nie nudziłam .Do pokoju weszła Leach .
- Pójdziesz ze mną na dyskotekę ?
- A twój Harry ?
- Oj nie przedrzeźniaj mnie ! Idziesz czy nie ?
- Na którą ?
- 21.00? - ; Spojrzałam na zegarek była 14.30 .
- Ok.
- Ja jadę  coś se kupić a ty ?
- Pojadę z tb - tak więc spędziłam 5 godzin na łażeniu po sklepach. Na śmierć zapomniałam,że nie miałam się z nią wybierać na zakupy.
- Tej ! Ja nie zamierzam siedzieć w galerii do 21 ok ?
- No raczej . - powiedziała i tak wiedziałam,że się nie źle wpakowałam  . Kupiłam sobie to .Za to Leach kupiła to
  Kiedy wróciłyśmy była już 19.30. Nie miałyśmy zbyt wiele czasu na przygotowanie się a na dodatek Leach zamknęła się w łazience .
- Won . - krzyczałam do drzwi .
- Sekunda !! - i tak nie wyszła przebrałam się w pokoju. Dawno nie byłam na żadnej imprezie . Może tam kogoś poznam . Takie przynajmniej mam plany . Leach wyszła z łazienki .
- Jest już 20.20 !
- Noo zauważalna jesteś .
- Wiem szybko bo musimy być trochę wcześniej przed imprezą .
- Ok - powiedziałam.  Wsiadłyśmy do samochodu Leach . Moja siostra włączyła radio. Leciała jakaś badziewna piosenka.
- Leach jak wrócimy. ?
- O co Ci chodzi ?
- Nie pierdol,że nie będziesz piła .
- Będę . Ja po imprezie nie będę wracać .
- A gdzie pójdziesz ?.
- W pizdu .
- Spoko . Pójdę z tb . - podjechałyśmy pod zjebany dość budynek . Weszłyśmy do tej szopy. Muzyka już była głośno ustawiona . Wiele ludzi już tańczyło .Co za melina -,- . Poszłam dalej . Przecież nie będę tańczyć na sucho . Wypiłam 5 kieliszków czegoś mocnego . Bo pierdolnęła mi barmanka przed oczyma . Poszłam tańczyć . Jakoś gościu się do mnie przyczepił . Był bardzo przystojny,lecz było widać,że również jak ja jest naćpany. W tamtym momencie zapomniałam o tych wszystkich pierdolonych problemach .
- Jak masz na imię ? - spytałam go nagle przy blacie .
- Nick . A ty ?
- Megann . - krzyknęłam starałam się przekrzyczeć muzykę . Poszłam dalej tańczyć . Byłam tak naćpana,że nie wiedziałam co robię .Poszłam z powrotem na parkiet . Nick podążył za mną . Zaczęłam z nim tańczyć. Nawet na swojej 18-stce . Nie  była aż tak zaćpana . Kiedy potrząsnęłam głową poczułam,że całe końcówki dredów mam ujebane.
- Kurwa !
- Co ?
- Nie nic. powiedziałam . Przyciągnęłam go do siebie i pocałowałam go odwzajemnił to. I tak nie był to prawdziwy pocałunek. Przecież byłam pod wpływem !.
- Won . ! - krzyknęłam nagle. Nick spojrzał się na mnie jak na idiotkę .
- Ile ty wypiłaś ?
- 500 stów. - szepnęłam mu do ucha, ale tak naprawdę to krzyknęłam . Nick włożył mi jakąś kartkę . Nick już poszedł . Tańczyłam raz z tym raz z tamtym . Nie wiedzą nawet jak mają na imię . Impreza o 2.30 dobiegła końca. Leach nie było nigdzie .
- Leachhhhh ! - krzyknęłam na całą ulice. - Poszła w pizdu !. - ludzie się gapili. Chodź i tak połowa z nich była gorzej odemnie naćpana. Poszłam w kierunku mojego domu. Jeszcze dobrze odróżniałam kierunki . Kiedy weszłam do domu od razu położyłam się na sofę i zasnęłam .

~~ Następnego dnia ~~

 Wstałam  o 13.00. Leach jeszcze spała . Zobaczyłam do mojej torebki Nick włożył mi wczoraj swój numer tele. Nie chce z nim ciągnąć dalszej znajomości pff. Leach wstała i podeszła do mnie.
- I co poszłaś w pizdu ? ; D - spytałam .
- Ja  ?
- Nie kurwa ja .
- Ty ?
- Masz kaca jak łysy chuj .
- Weź wyjdź. powiedziała i poszła sobie nalać jakiegoś picia z lodówki .
- Dziś mam nadzieje,że się nigdzie nie wybierasz !.
- Chuj wie a co ?
- Nie nic .
- Ej a kiedy wracamy ?
- Nw . A co już Ci się śpieszy ?
- Niee . A wręcz przeciwnie.  Wczoraj poznałam Matt'ego .  Dałam mu swój numer i obiecał,że zadzwoni .
- A ja jakiegoś Nicka. Tyle,że to on dał mi swój numer .
- Przystojny był . ?
- No jasne . A ten Maat ?
- Taak . I to jak . ! Sądzisz,że mogłabym się spotkać z brzydkim chłopakiem ? - powiedziała i poszła do łazienki . Faktycznie ona zawsze miała idealnych chłopców . Weszłam na laptopa i sprawdziłam facebooka,gdy Leach wyszła od razu pobiegłam do łazienki . Ubrałam się w to. Poszłam się przejść .Postanowiłam zadzwonić do Nick'ego .
- Tak ? - usłyszałam jego głos.
- Siema . To ja Megan  nie wiem czy pamiętasz. Dałeś mi wczoraj swój numer .
- A tak !
- No więc. Może się spotkamy. ?
- Przyjdź w to same miejsce co wczoraj o 20 ok ?
- Ammm. Okk . - powiedziałam i rozłączyłam się . Pewnie nie chciał mi od razu ujawniać gdzie mieszka. I to pewnie dlatego tam . Czas leciał mi tego dnia bardzo wolno dlatego,że dziś miałam się spotkać z Nicki'm. W końcu nadeszła 19.25. Ubrałam się w szpile ; / . Szłam wolnym krokiem . Nie chciało mi się jechać samochodem .Wzięłam słuchawki i postanowiłam się przejść .

______________________________________















*oczami Cher*

Obudziłam się o 10.00.Wstałam i poszłam się ogarnąć.Ubrałam się w (http://www.ubiore.pl/style/79029/). Poszłam do salonu i włączyłam TV. Z sypialni przyszedł Louis.Usiadł się obok mnie .
-Co oglądasz ? -spytał
-Nic fajnego.-odpowiedziałam
-Spoko.
-Masz dziś coś do roboty ?-spytałam
-Nie,raczej nie .
-To "raczej" daje mi 70% szansy,że nic dziś nie robisz
-75%
-No kurwa,ale różnica.-powiedziałam.Do Louisa zadzwonił telefon .Kiedy Louis skończył gadać przez telefon uśmiechnął się do mnie i powiedział :
-Teraz jestem pewny w 100%,że nie mam dziś nic do roboty.-powiedział i się uśmiechnął.-No chyba,że ..-przybliżył się do mnie i zaczął całować .Nie,tym razem się nie sprzeciwiałam mimo iż wiedziałam co on zamierza zrobić.
-No dziś widzę,że się nie sprzeciwiasz ! -powiedział Louis
-Lepiej bądź cicho,bo zaraz skończymy .-powiedziałam
-Nie skończymy,najwyżej cię zgwałcę.
-Jestem kurwa ciekawa
-Jeszcze się zdziwisz .-powiedział,podniósł mnie i wszedł do sypialni. Możecie się domyśleć co było później xdd.Kiedy skończyliśmy opadliśmy na poduszki .
-Czemu nie mówiłaś,że jesteś taka dobra .-powiedział szczęśliwy Lou
-A w chuj,nawet nie dałeś mi nic powiedzieć .
-Moja wina ?
-Tak .-powiedziałam.Do pokoju wszedł Harry .
-A wy jeszcze śpi..-nie dokończył tylko wyszedł .
-On to zawsze musi wejść kiedy coś robię.-powiedział Louis i wstał żeby się ubrać .Też postanowiłam się ubrać.Ubrałam się w to (http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/119044644).Weszłam z Louisem do salonu.Usiedliśmy się na kanapie.
-Jak się bawiliście ?-powiedział śmiejący się Harry
-Weź spadaj !-krzyknął
-Tylko się pytam,ale sądząc po twojej minie,Louis,podobało Ci się-powiedział Harry
-Ja przynajmniej mam z kim TO robić .-powiedział Louis.Harry się na niego wkurwił i tak zaczęła się ich wojna.Rzucali w siebie wszystkim.Zayn wszystko nagrywał,a ja z Liamem i Niallem próbowaliśmy ich uspokoić.Skończyli swoją bitwę o 21.00.Próbowałam zasnąć,ale Harry ciągle przychodził wkurzać Lou.


_______________________________________________


Le brak pomysłu xdd





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz